Historia marki Romeo y Julieta
Spis treści:
1. Wstęp
2. Romeo y Julieta – powstanie marki
3. Złote medale na międzynarodowych wystawach
4. Nowy wspólnik – Donato Argüellas del Busto
5. Rodziny Fernández-Roces oraz Cabañas-Carvajal
6. José Rodríguez Fernández ¨Don Pepín¨ – pochodzenie
7. Don Pepín przejmuje Romeo y Julietę
8. Nowa fabryka i wzrost produkcji
9. Rozkwit marki za czasów Don Pepína
10. Działalność społeczna Don Pepína
11. Rozstania z Kubą i utrata fabryki
12. Romeo y Julieta po rewolucji kubańskiej
13. Największy miłośnik – Sir Winston Churchill
1. Wstęp
Romeo y Julieta bez wątpienia jest najbardziej romantyczną marką kubańskich cygar. Jej nazwa pochodzi od tytułu tragedii Williama Shakespeare’a.
W bardzo krótkim czasie po swoim powstaniu zyskała ogromne uznanie dzięki bardzo wysokiej jakości swoich wyrobów. Miała rzeszę miłośników również wśród wyższych swer, jednak osobą najbardziej utożsamianą z marką jest Winston Churchill.
Co ważne od powstania w 1875 aż do rewolucji kubańskiej marka cały czas pozostawała w rękach rodziny.
2. Romeo y Julieta – powstanie marki
W 1875 dwójka wspólników Inocenio Álvarez i José „Manín” García utworzyło nową markę cygar, którą nazwali Romeo y Julieta od tytułu tragedii Williama Shakespeare’a opowiadającej o niespełnionej miłości dwójki kochanków.
Pierwszy z nich przez lata pracował jako escogedor w fabryce H. Upmann, zdobywając doświadczenie w pracy z tytoniem. Drugi miał przede wszystkim wizję tego, jak tworzyć i prowadzić nową markę do osiągnięcia sukcesu.
Oficjalnie marka została zarejestrowana 22 lutego 1876 z siedzibą w fabryce przy Calle San Rafel 87 w Habanie.
Od samego początku produkowali cygara w małej ilości, za to stawiali na najwyższą jakość swoich wyrobów, dlatego stosowali tytoń pochodzący wyłącznie z regionu Vuelta Abajo. Wiedzieli, że w ten sposób zyskają szerokie uznanie.
Stanowiło to jednocześnie problem, aby zakupić tytoń odpowiednio wysokiej klasy, gdyż nie posiadali własnej plantacji.
Dlatego Manín wysyłał swoich zaufanych ludzi z doświadczeniem w branży w roli zwiadowców plantacje tytoniu. W ten sposób dowiadywał się jak na poszczególnych plantacjach tytoń jest pielęgnowany oraz gdzie ewentualnie występowały choroby tytoniu.
Pozwalało to później skupić liście wyłącznie najlepszej jakości i dysponować lepszym surowcem niż konkurencja.
Inocenio z kolei zatrudniał najlepszych torcedrów z całej Habany.
Rozwój firmy pozwolił w 1884 roku na otwarcie nowej fabryki Romeo y Julieta przy Calle Ánimas 129, gdzie wcześniej produkowano cygara małej marki La Eminencia.
3. Złote medale na międzynarodowych wystawach
Marka zaczęła zyskiwać na znaczeniu kiedy w 1885 po raz pierwszy zdobyła złoty medal na międzynarodowej wystawie w Antwerpii.
Kolejne lata to kolejne sukcesy: Melbourne (1888), Paryż (1889), Antwerpia (1894), Bruksela (1897), Jeruzalem (1898) oraz ponownie Paryż (1900).
Do tej pory zdobyte medale oraz dyplomy zdobią logo marki.
Po odniesionym sukcesie utworzono kilkanaście nowych marek.
La Mar (czerwiec 1876), Los Amantes de Verona, Monteschi y Capuletti (czerwiec 1879), La Superfina, La Flor de Lozano, Daniel Webster, La Cubana (wszystkie w 1882), La Salamith, Entre las Rosas, La Mía, La Sonámbula, María Estuardo (1883), El Eco, La Cita, Sheba.
Żadna z tych marek nie uzyskała takiego rozgłosu jak Romeo y Julieta, jednak wszystkie cieszyły się popularnością i przyniosły finansowe korzyści macierzystej fabryce.
4. Nowy wspólnik – Donato Argüellas del Busto
Donato Argüellas del Busto przyjechał na Kubę w 1870 z Gijón w Asturias w Hiszpanii. Spędził w Habanie 5 lat, zaprzyjaźnił się wtedy z Don Pepínem, z którym jak się okazało w przyszłości miał rozwijać Romeo y Julietę. Kolejna 3 lata spędził w Stanach Zjednoczonych, aby potem powrócić na wyspę.
Po powrocie poznał Julię Álvarez Launjart, córkę Inocenio, z którą się ożenił w 1885.
Niedługo po ślubie dołączył do spółki, jako zięć jednego z właścicieli.
Rok później w 1886 Manín zdecydował się opuścić firmę, zgrało się to w czasie z przeniesieniem firmy pod nowy adres – Calle Ánimas 129-131.
5. Rodziny Fernández-Roces oraz Cabañas-Carvajal
Rodzina Fernández-Roces García ma swoją historię na Kubie sięgającą początku XIX wieku. Pokoleniami zajmowano się w niej przemysłem tytoniowym.
Momentem przełomowym był rok 1851, kiedy wzięli ślub Anselmo González del Valle y Fernández Roces i María de Jesús de la Merced González Carvajal y Cabañas, córka Manuela González Carvajala, właściciela najstarszej zarejestrowanej w 1810 marki kubańskich cygar.
Przez to, obydwa rody zostały złączone, co pozwoliło Anselmo zostać dyrektorem fabryki Hija de Cabañas y Carvajal, a od 1858 jej oficjalnym właścicielem. Odtąd pozycja rodziny w cygarowym świecie znacznie wzrosła, przy okazji wielu krewnych znalazło tam zatrudnienie.
6. José Rodríguez Fernández ¨Don Pepín¨ – pochodzenie
José Rodríguez Fernández urodził się 4 maja 1866 we wsi Santa Eulalia de Colloto w pobliżu Oviedo w Asturias w Hiszpanii.
W wieku 9 lat wyjechał do Habany, gdzie zajmował się nim wujek Antonio Fernández Roces.
Przy boku wuja zdobywał pierwsze doświadczenia w branży tytoniowej. Kiedy José podrósł, został posłany na studia opierające się głównie na handlu oraz zarządzeniu. Rozpoczął je na Kubie, a później kontynuował i ukończył w Stanach Zjednoczonych.
Po powrocie ze studiów miał przepracować w różnych fabrykach cygar na każdym stanowisku.
Począwszy od sortowania liści, usuwania żył, przez dobieranie mieszanek, zwijanie cygar, kończąc na samym pakowaniu.
Wuj uzyskał w ten sposób zamierzony efekt, mianowicie José poznał znaczenie każdego, najdrobniejszego etapu produkcji.
Był wtedy gotowy do objęcia stanowiska dyrektora prestiżowej fabryki Hija de Cabañas y Carvajal.
Poświęcał szczególnie dużo czasu na promocję marki za granicą, przez co rozbudował ogromną sieć znajomości, co w przyszłości jeszcze bardziej zaowocowało.
W latach ’70 zaprzyjaźnił się z Donato Argüellas del Busto, który od 1885 był jednym ze współwłaścicieli Romeo y Juliety.
W 1889 poznał z kolei José Fernández Rocha, któremu później pomagał w tworzeniu marek Bolívar oraz La Gloria Cubana.
W 1888 stworzył pierwszą własną markę cygar La Pepa. Nie zyskała ona znacznego rozgłosu, jednak udało mu się ją po czterech latach sprzedać ze sporym zyskiem.
W międzyczasie ożenił się z czarującą Kubanką Altagracią Pallicer. Mieli dwie córki: Aurorę (1882-1912, zmarła młodo na chorobę płuc) oraz Miaríę Luisę, z którą José miał bardzo konfliktowe relacje, do tego stopnia, że na pogrzebie Aurory powiedział, że ta była jego jedyną córką.
7. Don Pepín przejmuje Romeo y Julietę
W 1902 fabryka Hija de Cabañas y Carvajal została odsprzedana przez ówczesnego właściciela Leopoldo González-Carvajala, amerykańskiej korporacji American Tobacco Co.
W obliczu tej zmiany José zdecydował się zwolnić stanowisko dyrektora, choć podobno Amerykanie oferowali mu check in-blanco. W zamian za to postanowił stworzyć własną cygarową potęgę.
W całej historii nie do końca pasuje zakup marki Romeo y Julieta w 1900 przez Prudencio Rabella (kuzyna Jaime Partagasa).
Miał on małe doświadczenie w produkcji cygar. Swoje działania opierał bardziej na handlu markami i fabrykami. Zbił na tym pokaźny majątek, który jednak strwonił i finalnie umarł w biedzie w 1906.
Nie do końca są znane motywy sprzedaży Romeo y Juliety, co prawda zgrało się to z chwilowym kryzysem, jednak kondycja firmy nie była aż tak zła. Prawdopodobnie pełnił rolę pośrednika w całej transakcji.
Po trzech latach w 1903 przyjaciele José i Donato związali firmę Rodríguez, Argüellas y Cía i odkupili markę od Prudencio.
Dyrektorem firmy był Don Pepín, a funkcję zastępcy pełnił Ramón Argüelles del Busto (brat Donato).
Pod ich rządami Romeo y Julieta miała niebawem osiągnąć szczyt swojej sławy.
8. Nowa fabryka i wzrost produkcji
W momencie nabycia przez José Rodrígueza marki Romeo y Julieta, posiadała ona ogromny prestiż (patrząc chociażby na zdobyte nagrody) jednak była mała. W 1903 w fabryce produkowano tylko 2 miliony cygar rocznie.
Aby zwiększyć moce produkcyjne w 1904 kupiono nowy budynek, w którym zorganizowano nową fabrykę. Znajdował się on przy Calle Balascoaín (Padre Varela) 2A y 2B (aktualnie nº 152).
Co ciekawe dawniej do budynku przylegała arena walk byków. W kasie gdzie sprzedawano bilety, pracownicy fabryki pobierali również wynagrodzenie.
W 1905 w parterowym budynku dobudowano nowe piętro, a w 1913 dołożono jeszcze jedno.
Budynek miał finalnie 3 piętra sięgające 15m wysokości i powierzchnię 2 124 m². Stał się jedną z największych fabryk w Habanie.
Jednak i to okazało się nie wystarczać, w związku z czym zdecydowano się na otworzenie filii w dwóch miasteczkach: Artemisa i Güira de Melena.
W 1907 zmieniono nazwę spółki na Romeo y Julieta, Fábrica de Tabacos.
Z wcześniej wspomnianych 2 milionów produkcja urosła w 1916 do 18 milionów cygar na rok, a w 1918 wynosiła już 25 milionów.
La Leita, Flor de Rodríguez Argüelles, Don Pepín, Falman, His Majesty, Flor de Romeo y Julieta, Flor de Skariatine, María Guerrero
9. Rozkwit marki za czasów Don Pepína
Wzrost sprzedaży nie byłby możliwy gdyby nie zabiegi marketingowe, jakie stosował Don Pepín.
Podróżował przede wszystkim po krajach Europy oraz po Stanach Zjednoczonych i Ameryce Południowej, gdzie wykorzystywał swoje znajomości nabyte w czasie, kiedy był dyrektorem fabryki Cabañas.
Był niezwykle zafascynowany dziełem Williama Shakespeare’a.
Otworzył sklep z cygarami Romeo y Julieta w słynnym Palazzo di Capuletto w Veronie, gdzie rozgrywała się akcja tragedii.
Swoją klacz, na której startował podczas największych gonitw w Europie nazwał Julieta.
Jako jeden z pierwszych na Kubie, odkrył znaczenie pierścieni cygar.
Pierścienie najważniejszych klientów były personalizowane, w ten sposób elita sięgająca po Romeo y Julietę mogła jeszcze bardziej podkreślić swój status.
Cygara były zdobione inicjałami, nazwiskami, herbami, a najzamożniejsi mogli umieścić na nich nawet swój wizerunek.
Niektóre pierścienie były również wykonywane na folii ze szczerego złota.
Mówi się, że do zdobienia cygar używano nawet 20 000 różnych pierścieni.
Ponadto opłacał reklamę dla marki, zajmującą całą stronę w każdym wydaniu prestiżowego magazynu „El Tabaco”. Mało kto był sobie w stanie na to pozwolić.
Wprowadził też system nagród dla pracowników fabryki, dzięki czemu utrzymywał zadowolenie wśród podwładnych, co z kolei przekładało się na niezmiennie wysoki poziom produkcji oraz jakości.
W 1934 Romeo y Julieta osiągnęła miano drugiej największej marki cygar na Kubie po Partagasie, którym ówcześnie zarządzał Ramón Cifuentes.
Marka zyskała dodatkową sławę kiedy w 1946 jej fabrykę odwiedził Sir Winston Churchill.
Już wcześniej produkowano cygara w formacie Julieta No. 2 (R47 x 178mm) pod nazwą Clemencau, brytyjski premier bardzo je sobie upodobał.
Zgodnie z polityką firmy produkowano dla niego te cygara ze spersonalizowanym pierścieniem w złotym kolorze, z jego nazwiskiem.
Sir Winston rozpromował to cygaro do tego stopnia, że Clemencau zostało oficjalnie zastąpione przez Churchilla.
Obecnie „Churchill” jest też popularnym określeniem na inne cygara o takich samych wymiarach.
W latach ’40-50 fabryka specjalizowała się w produkcji około 1 000 różnych formatów figurado. Wynikało to z tego, iż był wtedy na nie ogromny popyt.
Ze względu na politykę Habanos S.A. obecnie zarządzającym marką, sukcesywnie wycofano na przestrzeni lat wszystkie double figurado, ostatni taki format – Romeo y Julieta Perfectos został wycofany z produkcji w 2003 (obecnie te formaty są przeznaczone głównie dla marki Cuaba). Dzisiaj możemy cieszyć się już tylko jednym figurado – Belicosos.
Przez całe swoje życie José Rodríguez zabiegał o utrzymanie Romeo y Juliety w rodzinnych rękach, tak aby nie podzieliła losów fabryki Hija de Cabañas y Carvajal i nie została przejęta przez zagraniczny koncern.
Można tu przytoczyć jego rozmowę z Don Gustavo Bockiem, który reprezentował jedną z grup zagranicznych inwestorów:
– Jeśli miałby pan córkę, czy byłby pan gotów ją sprzedać za jakąś ogromną sumę pieniędzy? – zapytał Pepín.
– Nie zrobiłbym tego nawet za całe złoto tego świata – odpowiedział Bock.
– Widzi pan, dla mnie fabryka Romeo y Juliety jest jak córka, i tak jak pan, za żadne skarby tego świata, nie odważyłbym się jej sprzedać.
Don Pepín dotrzymał swego, nigdy nie sprzedał biznesu. Dopiero po jego śmierci przyszła rewolucja kubańska, która niemalże wszystko odebrała właścicielom.
10. Działalność społeczna Don Pepína
Don Pepín angażował się w życie społeczne: był współzałożycielem Centro Asturiano (Centrum Asturiańskiego, zakładał je z braćmi Menendéz, twórcami Montecristo), Casino Español de La Habana (Hiszpańskiego Kasyno w Habanie), Country Club oraz należał do Habana Yacht Clubu.
Nie zapomniał też o miasteczku Colloto z którego pochodził.
11 lutego 1911 otworzył tam szkołę (Escuelas Pepín Rodríguez). Co ciekawe w aktach szkoły zachował się nazwisko pierwszego ucznia, był nim Hipólito, siostrzeniec Pepína.
José Rodríguez utworzył specjalny fundusz w wysokości 400 000 peset, który miał służyć utrzymaniu szkoły. Została zamknięta dopiero ze względu na zły stan budowlany w 1991.
W 1915 wybudował też drogę łączącą miasteczka Colloto oraz Roces.
Za wszystkie swoje zasługi został odznaczony w styczniu 1913 Krzyżem Wielkim Orderu Alonso XII (Gran Cruz de la Orden de Alonso XII).
W 1940 postawiono jego pomnik w rodzinnej miejscowości.
Zmarł 4 października 1954 po 10 latach długiej choroby i pobytu w Klinice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Habanie (Clínica del Sagrado Corazón).
11. Rozstania z Kubą i utrata fabryki
W 1905 Donato opuścił Kubę i przeniósł się do Gijón.
Pepín z kolei starał się zawsze kiedy tylko miał możliwość odwiedzać rodzinne Asturias. Zaczął też częściej podróżować i spędzać czas w Paryżu. Zakupił tam nawet słynną Villę Montmorency.
W czasie nieobecności Pepína, firmą zajmował się Ramón, który był jego zastępcą.
W 1812 do biznesu został wciągnięty Hipólito García Rodríguez, syn Bibiany, starszej siostry José.
W 1930 Ramón również opuścił Kubę i przeniósł się do Madrytu, wtedy też stery objął Hipólito.
W styczniu 1959 Fidel Castro triumfalnie wkroczył do Habany ze swoimi oddziałami. Mówi się, że palił wtedy cygaro Romeo y Julieta.
15 września 1960 fabryka została zajęta przez rząd.
W obliczu tego ostatni dyrektor Hipólito opuścił Kubę i wrócił do rodzinnego Asturias. Na szczęście udało mu się przywieźć część z zarobionej fortuny.
Zmarł w 1973 w Oviedo. Jego śmierć kończy historię Romeo y Juliety, którą tworzyły kolejne pokolenia rodziny oraz otwiera nowy rozdział, kiedy marką zajmowała się Cubatabaco.
12. Romeo y Julieta po rewolucji kubańskiej
Zaraz po znacjonalizowaniu, fabryka została przeniesiona na Calle Belascoaín nº 852 (obecnie Calle Padre Varela).
Stary budynek został przemianowany na kamienicę mieszkalną. Z czasem stał się zaniedbany do takiego stopnia, że w 2011 został rozebrany i pozostawiono tylko jego fasadę.
Fabryka pod nowym adresem funkcjonuje do tej pory, jednak produkcja marki jest rozdzielona pomiędzy różne miejsca.
Cygara Romeo y Julieta rozpoczęła też produkować na Dominikanie Tabacalera de García pod zarządem José Seija. Dominikańska wersja cygar, poza nazwą i logo nie ma nic wspólnego z kubańskim pierwowzorem.
Po rewolucji dobrze radzono sobie z utrzymaniem prestiżu oraz wysokiej jakości. Po dziś dzień cygara Romeo y Julieta produkowane są z tytoniu pochodzącego wyłącznie z regionu Vuelta Abajo.
Z oficjalnych danych w 2000 marka miała 12,3%, a w 2001 16,2% udziałów w rynku kubańskich cygar, co plasuje ją na drugim miejscu po Montecristo.
Przez lata wycofywano z produkcji kolejne formaty, jednak do dziś Romeo y Julieta może się poszczycić jednym z najbardziej rozbudowanych portfolio pośród kubańskich marek cygar.
W 2006 do marki dołączył Short Churchill, cygaro w formacie Robusto, którego przez dziesięciolecia brakowało wielu aficionados.
W 2010 pojawił się Wide Churchill, cygaro o znaczącej średnicy 55, wpasowującej się w obecne trendy.
W 2012 Romeo y Julietę uzupełnił Petit Churchill, krótsza, ale równie intensywna wersja Shorta.
W 2020 na uhonorowanie 145. lecia marki zapowiedziana została całkowicie nowa Línea de Oro (hiszp. Złota Linia). Będzie to najbardziej prestiżowa odsłona odsłona Romeo y Juliety składająca się z trzech formatów: Dianas (Damas, R52 x 145mm), Hidalgos (Hidalgos, R57 x 125mm) oraz Nobles (Triangulares, R56 x 135mm).
Powyższe cygara będą posiadały dodatkowy pierścień zabezpieczający stopę przed uszkodzeniem. Dostępne będą w pięknie zdobionych, lakierowanych pudełkach.
13. Największy miłośnik – Sir Winston Churchill
Wiadomo, że Winston Churchill rozkoszował się kubańskimi cygarami od 1895, kiedy po raz pierwszy odwiedził wyspę jeszcze jako dziennikarz.
Przy okazji kolejnej podróży na Kubę jako premier Wielkiej Brytanii w 1946, odwiedził fabrykę Romeo y Juliety.
Upodobał sobie wtedy szczególnie format Julieta No. 2 (R47 x 178mm). Później na jego cześć nazwę cygara zmieniono z Clemencau na Churchill.
Jego imieniem nazwano też inne cygaro w identycznym formacie – H. Upmann Sir Winston.
Jego postać niewątpliwie rozpromowała markę.
Churchill zwykł mawiać, że „cały czas ma smak Kuby w ustach”, a jego małżonka narzekała na popiół nawet łóżku i na piżamie.
Historycy Bernard Le Roy oraz Maurice Szafran szacują, że Sir Winston przez całe swoje życie wypalił ok. 250 000 cygar, średnio paląc 4 000 rocznie.
Churchill kupował swoje ulubione cygara Romeo y Julieta w londyńskim sklepie Jamesa J. Foxa znajdującym się przy 19 St Jamest Street. Po jego śmierci w 1965 kolekcja cygar, którą posiadał została przekazana do tamtejszego muzeum znajdującym się w podziemiu. Każdy chętny może ją obejrzeć w godzinach otwarcia sklepu.
